This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

KRYTYCZNA POSTAWA

Sofiści, tak krytykowani przez Platona, byli wędrownymi retorami i filozofami spe­cjalizującymi się w „werbalnej pirotechnice” i w cy­nicznych atakach na ustalony porządek. Sofiści,- jak zresztą wszyscy, ufali sile słowa mówionego, byli bo­wiem oratorami i polemistami. Wszakże większość z nich uczyła swych uczniów traktowania języka jako czegoś, czym manipuluje się arbitralnie dla własnych celów, czy to filozoficznych, czy pieniężnych. Dla so­fistów słowa straciły nieco ze swej straszliwej władzy,, którą miały dla wcześniejszych pokoleń myślicieli. Taka postawa była nie do zniesienia dla Platona,, który w jakimś sensie powrócił do bardziej poetyckiej wizji języka. Dla tego mistrza wspaniałej prozy język mówiony stanowił klucz do filozofii, ponieważ był techniką dialogu sokratesowskiego (wypowiedziane py­tanie i natychmiastowa odpowiedź), przygotowania umysłu do rozważania kwestii filozoficznych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DOCENIENIE PRZEZ EPOKĘ

Epoka ta doceniała moc zaklęcia i akustyczne walory słowa mówionego. Grecy rozwinęli się już na tyle, aby wyzwolić się od prymitywnych przesądów kultur pierwotnych, lecz nie na tyle, by wyzbyć się właści­wego im podziwu dla potęgi języka. W epice greckiej postacie używają „skrzydlatych słów” — sugerując, że słowa i idee, które ucieleśniają, są tak realne, jak ptaki i strzały, które także latają w powietrzu. Dwie­ście lat później widownia sztuk Ajschylosa, nie mó­wiąc już o Eurypidesie, nadal wierzyła, że klątwa rzu­cona na króla może przynieść zagładę jemu i jego po­tomstwu. Jednakże w piątym wieku p.n.e. technika pisma, wraz z innymi technikami w sferze kultury, zrodziła nowy punkt widzenia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PRZED PUBLICZNOŚCIĄ

Bez względu na to, czy Homer umiał, czy nie umiał pisać, swoje epickie poematy zapewne two­rzył dla recytacji przed publicznością, najlepiej przed wielką widownią zgromadzoną z okazji ^ świąt. Poeci liryczni epoki archaicznej również spodziewali się, że ich wiersze będą głośno recytowane lub śpiewane. Na­wet tacy filozofowie jak Pitagoras lub Heraklit zda­wali się na bezpośredni kontakt i nauczanie za pośred­nictwem mowy; dlatego też wczesna filozofia grecka przepełniona była wyobrażeniami i epigramami, które dzisiaj wiążemy z poezją. Tragedia grecka, jak zresz­tą wszystkie rodzaje dramatu, nie była przeznaczona do czytania, lecz do odgrywania przed publicznością.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KAŻDY DOŚWIADCZYŁ

Każdy zapewne doświadczył nagłego odczucia, że pospolite słowo widzi na drukowanej stro­nie w całkiem nowym świetle. Od dzieciństwa czyta­liśmy to słowo, ale nagle ten układ liter wydaje się nam całkowicie arbitralny i uświadamiamy sobie, że mogą one przedstawić wszystko, co chcielibyśmy zde­finiować. Takie doświadczenie jest wstępnym warun­kiem logicznego pojmowania języka. Rozróżnienie to można zastosować do kultur Grecji i Rzymu. Miał rację Vico twierdząc, że mądrość sta­rożytnych jest mądrością wcieloną w poezję, przed prozą logiczną. W starożytności powstało wiele arcy­dzieł poetyckich, zanim filozofowie zaczęli pisać trak­taty logiczne. Grecja archaiczna, od czasów Homera do Ajschylosa, posługiwała się nową sztuką zapisywa­nia i utrwalania słów (alfabet zapożyczono od Feni­cjan) nader oszczędnie. Było to nadal społeczeństwo mówiące.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!