This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

NADANIE FORMY LITERACKIEJ

Jak słusznie stwierdził Harold Innis, wysiłek nadania for­my literackiej werbalnym technikom Sokratesa uzmy­słowił Platonowi destruktywny wpływ pisma na wcze­śniejsze kultury oralne (Empire and Communications 56). W dialogu Fajdros Sokrates przedstawia rozmowę- między egipskim bogiem Teutem, wynalazcą pisma, i królem Tamuzem, mędrszym, lecz mniej pomysło­wym. Tamuz wykazuje, że wynalazek Teuta „niepa­mięć w duszach ludzkich posieje, bo człowiek, który się tego wyuczy, przestanie ćwiczyć pamięć; zaufa pis­mu i będzie sobie przypominał wszystko z zewnątrz, ze znaków obcych jego istocie, a nie z własnego wnę­trza, z siebie samego.” [Platon, Fajdros, przeł. W. Wit- wicki, PWN 1958, s. 121.] Pisanie, kontynuuje Tamuz, jest podobne do malowania w tym sensie, że dostar­cza raczej pozorów mądrości niż jej samej.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

KRYTYCZNA POSTAWA

Sofiści, tak krytykowani przez Platona, byli wędrownymi retorami i filozofami spe­cjalizującymi się w „werbalnej pirotechnice” i w cy­nicznych atakach na ustalony porządek. Sofiści,- jak zresztą wszyscy, ufali sile słowa mówionego, byli bo­wiem oratorami i polemistami. Wszakże większość z nich uczyła swych uczniów traktowania języka jako czegoś, czym manipuluje się arbitralnie dla własnych celów, czy to filozoficznych, czy pieniężnych. Dla so­fistów słowa straciły nieco ze swej straszliwej władzy,, którą miały dla wcześniejszych pokoleń myślicieli. Taka postawa była nie do zniesienia dla Platona,, który w jakimś sensie powrócił do bardziej poetyckiej wizji języka. Dla tego mistrza wspaniałej prozy język mówiony stanowił klucz do filozofii, ponieważ był techniką dialogu sokratesowskiego (wypowiedziane py­tanie i natychmiastowa odpowiedź), przygotowania umysłu do rozważania kwestii filozoficznych.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DOCENIENIE PRZEZ EPOKĘ

Epoka ta doceniała moc zaklęcia i akustyczne walory słowa mówionego. Grecy rozwinęli się już na tyle, aby wyzwolić się od prymitywnych przesądów kultur pierwotnych, lecz nie na tyle, by wyzbyć się właści­wego im podziwu dla potęgi języka. W epice greckiej postacie używają „skrzydlatych słów” — sugerując, że słowa i idee, które ucieleśniają, są tak realne, jak ptaki i strzały, które także latają w powietrzu. Dwie­ście lat później widownia sztuk Ajschylosa, nie mó­wiąc już o Eurypidesie, nadal wierzyła, że klątwa rzu­cona na króla może przynieść zagładę jemu i jego po­tomstwu. Jednakże w piątym wieku p.n.e. technika pisma, wraz z innymi technikami w sferze kultury, zrodziła nowy punkt widzenia.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

PRZED PUBLICZNOŚCIĄ

Bez względu na to, czy Homer umiał, czy nie umiał pisać, swoje epickie poematy zapewne two­rzył dla recytacji przed publicznością, najlepiej przed wielką widownią zgromadzoną z okazji ^ świąt. Poeci liryczni epoki archaicznej również spodziewali się, że ich wiersze będą głośno recytowane lub śpiewane. Na­wet tacy filozofowie jak Pitagoras lub Heraklit zda­wali się na bezpośredni kontakt i nauczanie za pośred­nictwem mowy; dlatego też wczesna filozofia grecka przepełniona była wyobrażeniami i epigramami, które dzisiaj wiążemy z poezją. Tragedia grecka, jak zresz­tą wszystkie rodzaje dramatu, nie była przeznaczona do czytania, lecz do odgrywania przed publicznością.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!