This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 5 title

PISMO I DRUK

Jak wykazał McLuhan i inni myśliciele, pismo i druk sprzyjają bardziej logicznej postawie wobec języka. Kiedy czytelnik nie jest już bombardowany słowami, może dystansować się od tekstu. Ma czas na refleksję, powtórną lekturę, analizę. Pisanie i drukowanie same są procesami analitycznymi, rozbijają strumień języka mówionego na nieciągłe jednostki — symbole alfabetu, słowa, zdania. Czytelnik używa oczu zamiast uszu, lub łącznie z nimi, i, w każdym przypadku, skłania go to do przyjęcia bardziej abstrakcyjnej perspektywy wo­bec języka, który widzi. Zdanie pisane lub drukowane samo prowadzi do analizy strukturalnej — czego nie czyni słowo mówione — ponieważ oko czytelnika mo­że przebiegać po słowach i powracać do nich, dając mu czas na dzielenie zdania na wizualnie pojmowane części i analizę ich funkcji gramatycznych. Ciche, re­fleksyjne czytanie także wpaja nam arbitralność każ­dego symbolu.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

Z MÓWIONEGO NA PISANY

Na ogół umysł poetycki przedkłada język mówiony nad pisany. Kultury pierwotne, nie znające sztuki pi­sania, są najbardziej skłonne przypisywać wielką wła­dzę słowom mówionym, szczególnie nazwom: stąd ich tabu związane z imionami bogów, stąd potrzeba zacho­wywania imienia w tajemnicy przed wrogiem itd. W każdej niemal kulturze, pierwotnej czy rozwiniętej, słowa mówione mają większy, zmysłowy i estetyczny, wpływ aniżeli słowa pisane. Poeci zawsze podkreślali, że ich utwory ujawniają pełny efekt tylko wtedy, gdy się je czyta na glos, recytuje lub — w przypadku dra­matu — odgrywa przed publicznością. Nawet w na­szych czasach poeci to ludzie, którzy, po części wie­rzą w magiczną władzę języka opanowywania świata rzeczy. Dźwięk, mimo wszystko, dociera do nas fi­zycznie, narzuca się światu w sposób, w jaki nie robi tego słowo pisane.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

DLA UMYSŁU POETYCKIEGO

Dla umysłu poetyckiego symbol pozostaje w bezpośrednim i naturalnym związku z symbolizowaną rzeczą. Nazwy rzeczom mógł dać Bóg lub mógł je wy­brać człowiek, ale w obu przypadkach nazwy pasują do rzeczy. Słowa mają władzę nad rzeczami. Nie tylko denotują rzeczy, ale je kontrolują. Nie tylko nazywa­ją idee, jak „prawda” lub „dobro”, ale prowadzą nas do rzeczy, które nazywają. Umysł logiczny nie akcep­tował tego. Akt symbolizmu jest czystym wymysłem i słowa z rzeczami wiąże tylko konwencja. Nie pozwa­lają nam na żadną magiczną kontrolę nad światem przedmiotów: tylko dlatego, że żyjemy w określonej kulturze z określonym językiem, używamy nazw tak, jak używamy. Z drugiej strony, sposób, w jaki słowa pasują do siebie, struktury, jakie tworzymy, gdy uży­wamy języka — wszystko to budzi w umyśle logicz­nym wielkie zainteresowanie, niezależnie od wiedzy o  świecie zewnętrznym zdobywanej dzięki językowi.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn

W ŚWIECIE KOMPUTEROWYM

W erze ateńskie­go oświecenia, w V wieku p.n.e., nowa postawa starła się ze starą, gdy sofiści zaczęli używać języka w bar­dziej chłodny, logiczny sposób, a słowa traktować jak żetony przy manipulacjach w rozwiązywaniu proble­mów retorycznych lub filozoficznych. Od tej pory w każdym stuleciu te alternatywne użycia języka — lo­giczny i poetycki — konkurowały co do swego pierw­szeństwa. Dla niektórych pisarzy (myślę choćby o Pla­tonie) funkcja logiczna i poetycka istniały obok siebie, w stanie niełatwego współistnienia i okazjonalnej wro­gości. Jednakże wśród większości jedna lub druga po­stawa przeważała, określając ich intelektualne hory­zonty. Obie postawy wywodzą się od przesłanki, że słowa są symbolami, które reprezentują coś innego poza ni­mi samymi, poza dźwiękami w powietrzu lub znaka­mi na papierze (glinie, kamieniu czy taśmie magne­tycznej).

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
error: Content is protected !!