Paulina drewicz wikipedia

Byłem niedawno w biurze znajomego, który jest głównym właścicielem przedsiębiorstwa o rocznych obrotach ponad miliard dolarów. Ten wyjątkowo bogaty człowiek mógł sobie pozwolić na udekorowanie ścian swojego biura kosztownymi dziełami sztuki. Ale u niego wisiały oprawione w ramki odręczne liściki od wybitnego gracza golfowego, od senatora, od pastora. Właśnie te listy oraz dwa rysunki wykonane przez wnuków mój znajomy uznał za coś najważniejszego,
o czym trzeba stale pamiętać. Ludzie cenią sobie odręczne listy. Oznaczają one: „Myślę
tobie i nie żałuję czasu, by cię o tym zawiadomić”. Osobiste listy to cudowny sposób mówienia ludziom, jaki jesteś z nich dumny, kiedy osiągną awans, zdobędą stanowisko w stowarzyszeniu branżowym, dostaną nagrodę, zostaną rodzicami albo ukończą uczelnię. Kartce z pozdrowieniami nie można nic zarzucić wtedy, tylko wtedy, jeśli dopiszesz kilka słów od siebie. Niektórzy wysyłają kartki z wydrukowanym swoim nazwiskiem. Większość z nas czuje się urażona tą formą życzeń. Jest zbyt bezosobowa, mechaniczna. Mówi: „Nasz domowy komputer natrafił na twoje nazwisko i zgodnie z programem wysłał ci tę kartkę”. Kiedy otrzymuję jakieś zaproszenie, do którego nie dodano jednego, dwóch zdań odręcznie, moim pierwszym odruchem jest wyrzucić je do kosza. Nie uciekaj się do wymówki: „Nie mam czasu na pisanie osobistych listów”. Naprawdę ważni ludzie bez względu na tryb życia zawsze znajdą czas, by powiedzieć: „Cześć, dziękuję za pomoc” albo: „Chciałbym znowu cię zobaczyć”. Wszyscy nasi prezydenci z ostatnich kadencji pisali co tydzień mnóstwo osobistych listów. Dlaczego? Ponieważ osobiste listy to skuteczny sposób zdobywania poparcia.

Cześć, mam na imię Katarzynai od bardzo długiego czasu temat społeczeństwa to coś, o czym mogłabym rozmawiać codziennie. Chciałabym na tym blogu dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i uwagami 🙂
error: Content is protected !!