Stłamszeni „nieważni” ludzie niszczą codziennie biznes

W momencie najgłębszej recesji przebywałem na południowej Florydzie, gdzie miałem przemawiać podczas krajowej konwencji. Zaraz po przybyciu do hotelu, w którym często przedtem się zatrzymywałem, wyczułem zdecydowaną zmianę nastroju, atmosfery tego miejsca. Pracownicy recepcji byli opieszali, w moim pokoju zobaczyłem, że sprzątaczki pracowały niedbale, obsługa była na niskim poziomie. Hotel nie był już taki miły jak niegdyś i utracił dawny standard. Następnego dnia późnym rankiem, po wypełnieniu moich zobowiązań, zamówiłem hotelową limuzynę, żeby pojechać na lotnisko. Byłem jedynym pasażerem i zacząłem rozmowę z młodym kierowcą. Powiedziałem mu, że hotel mnie rozczarował. To nie był ten hotel, który zapamiętałem z poprzedniej wizyty – powiedziałem. Kierowca zrzucił to, co leżało mu na sercu. Kilka miesięcy temu zmieniło się kierownictwo hotelu i obniżyło się morale pracowników – wyjaśnił. I zaczął opowiadać o paru fatalnych incydentach. Dwaj pracownicy recepcji zostali surowo skarceni za to, że wydali na kolację 2 dolary więcej, niż ustalił menedżer hotelu. Główny kucharz, pracownik z dwunastoletnim stażem w tym hotelu, został zwolniony, gdyż menedżer uznał, że marnuje surowce. Rozwiązano też umowy z częścią sprzątaczek, wzrosła więc ilość pracy przy padającej na każdą z pozostałych. Obsługa w pokojach, niegdyś całodobowa, teraz kończy się o północy.

Cześć, mam na imię Katarzynai od bardzo długiego czasu temat społeczeństwa to coś, o czym mogłabym rozmawiać codziennie. Chciałabym na tym blogu dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i uwagami 🙂
error: Content is protected !!