Wejdzmy na dach

Podczas narady szef pozwolił sobie na żart z mojej wymowy. Kilka minut później wygłosił poniżającą uwagę na temat drobnej omyłki, która znalazła się w moim sprawozdaniu.
Zaraz po naradzie odbyłem z nim rozmowę na osobności. Powiedziałem mu: „Panie prezesie, przez pół roku znosiłem pańskie upokarzające mnie traktowanie. Nie wiem, dlaczego mnie pan w ten sposób poniżał. Przypuszczam, że mam odpowiednie kwalifikacje, gdyż w przeciwnym razie nie zostałbym przez pana zatrudniony. Przypuszczam też, że wykonuję moją pracę dobrze, bo inaczej dawno by mnie pan zwolnił. Zbyt dużo mam szacunku dla samego siebie, żeby znosić takie traktowania. Postanowiłem zwolnić się z pracy”. I co się stało? – zapytałem. Wyszedłem z jego gabinetu, poszedłem do siebie i zacząłem pakować swoje rzeczy. Nie minęło nawet pięć minut, kiedy szef przybiegł i zaczął mnie przepraszać, i błagać, żebym został. Zostałem i podczas następnej narady prezes szczerze przeprosił mnie wobec innych dyrektorów za swoje zachowanie. Od tego momentu zawsze odnosił się do mnie z wielkim szacunkiem. Incydent zdarzył się dziewięć miesięcy temu i w tym czasie dostałem bardzo poważny awans. Wniosek: Kiedy jesteś traktowany niewłaściwie, zaprotestuj uprzejmie, ale stanowczo. Powiedz osobie, która próbuje cię poniżyć, co w jej zachowaniu ci się nie podoba. Pamiętaj, że jeśli będziesz sam siebie szanował, inni też okażą ci szacunek.

Cześć, mam na imię Katarzynai od bardzo długiego czasu temat społeczeństwa to coś, o czym mogłabym rozmawiać codziennie. Chciałabym na tym blogu dzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami i uwagami 🙂
error: Content is protected !!